U nas cisza, bo nie ma czasu na pisanie. Dziewczyny są coraz bardziej absorbujące.
Julia chce cały czas pisać i liczyć, albo klikać na komputerze. Zrobiłam jej kilka tematycznych prezentacji w PowerPoint i sobie ogląda obrazki – zdjęcia rodziny, ludzi z otoczenia, obrazki zwięrząt, sprzętu domowego i mebli. Teraz chcę zrobić ubrania i zabawki – jak mnie dopuści do komputera 🙂
Marysia natomiast się zaczęła przemieszczać. Jeszcze wspak, ale ostro trenuje raczkowanie do przodu co niejednokrotnie kończy się boleśnie (na nosie). Nie wystarcza jej materac, doczołga się wszędzie. Atrakcyjne są już kable i wszystklo to co nisk. Trzeba mieć oczy wokół głowy. Pozostały czas – kiedy nie zajmuje się sobą – spędza na rękach (całe szczęście nie tylko moich bo swoje waży). Jest strasznie marudna przy zasypianiu, ale wierzę że w końcu wypracujemy jakiś system. W nocy jeszcze często pije, za to w dzień staje się niejadkiem, dlatego uatrakcyjniam jej dzień zupką albo owocami. Ma dwa zęby przez co stała się niebezpieczna podczas karmienia…

