Nowa nadzieja i nowa siła

W sumie, to chciałam poczekać z tymi wiadomościami, ale z drugiej strony… ktoś powiedział, zawsze to trochę więcej osób się będzie modlić 🙂

Tak więc ogłaszam wszem i wobec, że Julka za niecałe osiem miesięcy będzie mogła przytulić swoją siostrzyczkę lub braciszka. Na razie, to maleństwo przytulam tylko ja pod swoim sercem. Ale żeby było radośniej, to w tym samym czasie Julce urodzi się kuzyn albo kuzynka, bo pod sercem cioci Moni też rośnie takie maleństwo.

Istna epidemia "ciężarówek":) Może ktoś jeszcze się dołączy?…

Jednocześnie, w związku z naszym "obciążonym wywiadem rodzinnym" zwracam się do Was z prośbą o modlitwę o zdrowie dla obu maluszków, o siły dla nas, rodziców, zarówno te fizyczne jak i te psychiczne, byśmy mieli więcej radości z oczekiwania niż niepokoju o przyszłość.

Dodaj komentarz