RTV

Dawno nie pisałam. Przepraszam Was, ale tak mi spowszedniało wszystko, że nie wiem co pisać. Choroba Julki przestała być chorobą tylko codziennością. Już nie widzę rurek, aparatów, wszystko staje się tak normalne. I życie jest coraz prostsze. Coraz też więcej osób angażuje się w opiekę Julii. Nie gonimy już za medycznymi sensacjami, żyjemy sobie spokojnie, coraz częściej wychodząc z domu i może dlatego ostanio więcej wpisów z naszego wspólnego życia, Julki, ale też rodziców… Nie mniej, dzisiaj będzie tylko o gwiazdeczce 🙂

Tytuł Was pewnie zastanawia. RTV i Julka, ciekawe co maja wspólnego 🙂 Otóż wiele… Jula nie dość że jest telemaniakiem to jeszcze coraz bardziej lubi słuchać muzyki, zwłaszcza jak na zdjęciu poniżej 🙂

W słuchawkach leci Marta Bogdanowicz. Polecam dla wszystkich dzieci 🙂 "Kosi, kosi" i inne takie… Jula zawsze się śmieje jak słyszy te piosenki, i krzywi jak wyłączam je. Poza tym też słuchamy w ciągu dnia "Klasyki Bobasa", a na dobranoc "Usypianki Bobasa" – www.muzykabobasa.pl – naprawdę świetna muzyka, sama lubię jej słuchać.

Tak więc Jula siedzi w swoim wózku, który ostatnio trochę "przekombinowałam". Jest teraz przodem do kierunku jazdy i bardziej siedząco…

… i słucha muzy, a mama na gadu-gadu zaspokaja swoje potrzeby towarzyskie…

A wracając do telemanii… Jula uwielbia telewizję. Hmmm… Gdyby była biegającym albo choć trochę umiejącym się zająć sobą dzieciakiem, to pewnie niechętnie włączałabym jej bajki, ale że TiVi jest dla niej jakby oknem na świat, pozwalam jej na tą rozrywkę, a w tym czasie mogę zając się domem lub chociażby swoją toaletą. Jula przed telewizorem zapomina, że ślina przeszkadza, że sama jest itp. Jest wciągnięta do tego stopnia, że gada do telewizora, kręci głową, puszcza buziaczki, robi miny. Oczywiście tylko na bajkach… i to nie na wszystkich, niektórych nie lubi ewidentnie. Reklamy działają na nią hipnotyzująco (otwarta buzia, zero kontaktu), natomiast podczas programów dla dorosłych (wiadomości, filmy) zaczyna sie nudzić. Wtedy najczęściej szuka mnie wzrokiem (prawie zawsze jestem w części kuchennej mieszkania) i mnie zagaduje…

Jej telamaniactwo zauważają też wszyscy, którzy przyjdą podczas porannej lub popołudniowej bajki. Nawet nie spojrzy w stronę gości. Gapi się w telewizor, ale na ich głos uśmiecha się i co najlepsze, wykona każde polecenie (buziaczki, miny, rusza rękoma, nogami, wyda dźwięk), ale nie spojrzy się w Twoim kierunku jakby mówiąc "no dobra, robię, ale już nie przeszkadzaj"…

Dodaj komentarz