Szukam fotelika samochodowego dla Julki. Musi mieć 5-punktowe szelki i musi być montowany tyłem do kierunku jazdy (tak powiedział pan ze sklepu – i wysłał nas do Szwecji). Ten co mamy jest już za mały i w ogóle nie odpowiedni… Czy w ogóle dla wiotkich dzieci są foteliki czy inaczej się je przewozi samochodem? Macie jakieś sposoby?
Julka uśmiechnięta przywitała wiosnę kalendarzową i czeka… i niczym się nie martwi… A my jutro (w sobotę) o 10:00 pędzimy na szkolenie z pierwszej pomocy… I zaczynamy myśleć o przemeblowaniu pokoiku 🙂