Lepiej

Nie byłam i nie będę dziś w szpitalu, bo jestem chora… 😦 Muszę szybko postawić się na nogi, bo niedługo Julka opuści OIOM. Tymczasem… Dzwoniłam do Pani Doktor S. i dowiedziałam się, że stan Julki się poprawia. Osłuchowo jest lepiej, ma włączoną fizjoterapię oddechową, dzięki której usuwa resztki wydzieliny z płuc, trzyma saturację przy coraz niższych stężeniach tlenu (niedługo dojdzie do 20% – czyli do czystego powietrza). Wciąż jest na respiratorze, ale w ciągu dnia ma włączoną opcję samodzielnego oddechu. Nie mniej jednak jeszcze nie można jej ekstubować. Musi wyleczyć się z tego paskudnego zapalenia płuc do końca… Za kilka dni zrobione zostanie jeszcze jedno zdjęcie i wtedy zobaczymy co dalej…

Dodaj komentarz