Wszystkich Świętych

1 listopada, Dzień Wszystkich Świętych – dobra okazja, żeby przyjrzeć się żywotom ludzi, którzy swoim życiem świadczyli o Chrystusie i zostawili nam przykład jak żyć w świętości, nie marnując czasu, który został nam dany tu na ziemi.

W szczególny sposób dziękuję Bogu za życie św. Jana Marii Vianney’a, św. Joanny Beretty Molla oraz Jana Pawła II i o. Józefa Kentenicha…

Dzisiaj też w szczególny sposób zwracam swe myśli w kierunku wszystkich dzieci, które za wcześnie opuściły nasze ziemskie życie. I choć nie do końca rozumiem zamysł Boży i trudno mi się z tym po ludzku pogodzić, to wierzę, że swoim krótkim życiem zasłużyły na miejsce blisko Tronu Pana. Dlatego też dziś zapalając świeczkę modlę się do nich

– do Natalki, Wiktorii, Emilka, Ewelinki, Michała, Poli, Oskarka, Kamila, Karolka, Laury, Tomcia, Mikołajka, Mateusza, Nikodema, Ani, Bartusia, Igorka, Oliwki, Danusi, Jonaszka, Jasia, Izy, i do nienarodzonych świętych dzieci,

prosząc je o wstawiennictwo u Boga, o opiekę nad moją rodziną, o wsparcie w trudnych chwilach, o wiarę w cuda, o nadzieję i o miłość.

Jutro w Dzień Zaduszny będę się modlić za tych którzy odeszli i potrzebują naszej modlitwy, aby przekroczyć bramy Raju, za moich dziadków, za wujków i ciocie…

Dodaj komentarz