Dzisiaj po południu Julka wróciła do domu 🙂 zadowolona i w super formie, jakby była na wakacjach, a nie w szpitalu… Zmienił sie tylko rozmiar rurki (z 5 na 5,5) i parametry w respiratorze, a pierwsze co Julka pokazała w domu to telewizor i pudełko z bajkami 🙂 Wracamy zatem do naszej przedszpitalnej rzeczywistości – tata do pracy, a ja do podwójnego macierzyństwa 🙂
