Jeszcze w szpitalu

Jeszcze… ale już w lepszej formie. Lekarze wprowadzili drugi antybiotyk, ale parametrów zapalnych nie ma, tylko rentgen się nie podobał (coś w oskrzelach cały czas siedzi). Nie ma już tlenu. Miało być wyjście dzisiaj, ale będzie najszybciej w czwartek pod warunkiem, że nic nie złapie nowego i w domu będą wszyscy zdrowi :/ Eh…

Tymczasem Jula ogląda bajki na mp4 i słucha bajek i puszcza swoje radyjko ze zwierzątkami. Dziś byłam u niej przez chwilę, to cały czas kazała mi naciskać przycisk, żeby grało. A tatusiowi się ropłakała gdy rozładowała się bateria w mp4 i przerwało Kubusia Puchatka. Znak, że wraca do formy 🙂

Dodaj komentarz