Zabrałam jej stan podgorączkowy, zabrałam jej bakterie wszystkie, zabrałam katar, zostawiłam siłę do uśmiechu na trzy dni, które będę leżeć w łóżku i leczyć moją zdobycz…
A tę rozłąkę ofiaruję Ci Boże…
Po prawie 11 latach z rdzeniowym zanikiem mięśni Julia biega po niebieskich polanach. Ten blog jest pamiątką dla tych, którzy nie chcą zapomnieć i świadectwem dla tych, którzy jej nie poznali…
Zabrałam jej stan podgorączkowy, zabrałam jej bakterie wszystkie, zabrałam katar, zostawiłam siłę do uśmiechu na trzy dni, które będę leżeć w łóżku i leczyć moją zdobycz…
A tę rozłąkę ofiaruję Ci Boże…